Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreśla, że priorytetem jego działań jest repolonizacja rozumiana jako local content. Wskazuje, że to nie tylko polityczny slogan, ale też realny plan związany z największymi programami inwestycyjnymi w Polsce i Europie Środkowej.
Strategiczne inwestycje jako motor gospodarki
Szef MAP zwrócił uwagę, że spółki Skarbu Państwa realizują dziś przedsięwzięcia o ogromnej skali, które mogą pełnić rolę koła zamachowego dla całej gospodarki. To właśnie w tych programach kryje się szansa na stworzenie rozbudowanego łańcucha dostaw, w którym znajdzie się miejsce także dla prywatnych firm. Minister nie ukrywa, że takie podejście oznacza większą integrację podmiotów działających na rynku, niezależnie od ich wielkości, o ile wnoszą realny wkład w rozwój krajowej gospodarki.
W tym kontekście repolonizacja zyskuje bardzo konkretne oblicze. Chodzi nie tylko o symboliczne odzyskiwanie polskiego kapitału, ale przede wszystkim o tworzenie sytuacji, w której jak najwięcej wartości dodanej zostaje w kraju. Dla wielu przedsiębiorców może to oznaczać otwarcie nowych możliwości współpracy i większy udział w projektach wcześniej zdominowanych przez międzynarodowe koncerny.
Repolonizacja – definicja w trakcie prac
Minister przyznał, że trwają intensywne prace nad zdefiniowaniem samego pojęcia repolonizacji. To temat złożony, ponieważ obok firm z polskim kapitałem funkcjonują również podmioty z zagranicznymi właścicielami, które prowadzą produkcję w Polsce i płacą tu podatki. Balczun podkreśla, że kluczowe jest przede wszystkim to, aby działalność gospodarcza była realnie związana z Polską.
Nie jest to łatwy podział – świat biznesu nie zna prostych granic, a kapitał płynie tam, gdzie widzi możliwości rozwoju. Właśnie dlatego MAP chce wypracować definicję, która uwzględni zarówno interes państwa, jak i faktyczne warunki działania przedsiębiorstw. Minister zapowiedział, że w ciągu kilku tygodni przedstawi spójne rozumienie tego procesu, z jednoznacznym akcentem na wspieranie polskich firm i rodzimych przedsiębiorców.
Czytelnik może odnieść wrażenie, że hasło „repolonizacja” zaczyna nabierać mniej abstrakcyjnego, a bardziej praktycznego znaczenia. Minister sugeruje, że chodzi nie o wielkie deklaracje, lecz o konkretne decyzje gospodarcze, które mają zapewnić polskim firmom miejsce w pierwszym szeregu.
Źródło: businessinsider.com.pl