Renta wdowia pod lupą prezydenta. Tysiące kobiet bez prawa do świadczenia

Od początku roku ZUS otrzymał ponad 1,1 mln wniosków o rentę wdowią, z czego pozytywnie rozpatrzono 890 tys. Nowe świadczenie miało pomóc seniorom po stracie małżonka, jednak w praktyce wykluczyło znaczną grupę osób. Wszystko przez kryterium wieku, które od początku budziło wątpliwości — i to na tyle poważne, że sprawą zajął się już prezydent Karol Nawrocki.

Wiek graniczny dzieli, a nie chroni

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, renta wdowia przysługuje kobietom po ukończeniu 55 lat i mężczyznom po 60. Osoby, które owdowiały wcześniej, nie mają prawa do świadczenia, nawet jeśli straciły wieloletniego partnera i pozostały bez środków do życia. Rząd tłumaczy ten zapis potrzebą ochrony emerytów, dla których śmierć współmałżonka wiąże się z największym obciążeniem finansowym. Tymczasem do Kancelarii Prezydenta napływają setki listów od osób, które czują się pominięte przez system. Biuro Mediów Prezydenta potwierdziło, że kryterium wieku budzi zastrzeżenia pod kątem zgodności z konstytucyjną zasadą równości.

Eksperci chcą zmian i równego traktowania

Dr Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej wskazuje, że wiek uprawniający do renty wdowiej powinien być jednakowy dla kobiet i mężczyzn, tak jak w przypadku rent rodzinnych. Ekspert dopuszcza możliwość skargi konstytucyjnej, jeśli obecne przepisy nie zostaną zrewidowane. Podkreśla przy tym, że wsparcie dla seniorów nie może być oparte na arbitralnych granicach wieku, bo utrata małżonka rzadko respektuje urzędowe limity. Po śmierci partnera koszty życia nie maleją, a jedno świadczenie często nie wystarcza nawet na podstawowe potrzeby. Właśnie ten argument może stać się punktem zwrotnym w nadchodzącej decyzji prezydenta.

Źródło: onet.pl