Chiński koncern BYD oficjalnie stał się największym sprzedawcą samochodów elektrycznych na świecie – przeskakując Teslę, której założyciel jeszcze dekadę temu publicznie wyśmiewał azjatyckiego konkurenta. W 2025 roku firma z Państwa Środka sprzedała ponad 2,26 miliona pojazdów zasilanych akumulatorami. Dla porównania – Tesla dostarczyła 1,64 miliona aut, co oznacza drugi z rzędu spadek sprzedaży i symboliczny koniec jej globalnej dominacji w segmencie EV.
Tesla w cieniu spadających dostaw i polityki
Rok 2025 nie był łaskawy dla amerykańskiego giganta. Dostawy Tesli spadły o 8 proc. w ujęciu rocznym, a w samym czwartym kwartale załamanie wyniosło aż 16 proc. To oznaczało odejście od dynamiki wzrostu, do której rynek zdążył się przyzwyczaić. Nałożyła się na to polityczna zawierucha – Donald Trump cofnął ulgi podatkowe na zakup aut elektrycznych, co bezpośrednio uderzyło w model biznesowy firmy Muska. Kulisy tej decyzji przerodziły się w publiczną konfrontację miliardera z byłym (i obecnym) prezydentem USA.
Do tego dochodzi niepewność związana z pozycjonowaniem Muska – zaangażowanie w spory ideologiczne i polityczne nie pozostało bez wpływu na wizerunek Tesli. Choć cena akcji odbiła w końcówce roku – m.in. po zapowiedziach testów autonomicznych pojazdów w Austin – globalne liczby mówią jedno: marka traci tempo, a konkurencja już dawno ją dogoniła.
BYD rośnie w siłę – i nie ogląda się za siebie
Chiński BYD, który jeszcze w 2011 roku został przez Muska wyśmiany w telewizji, dziś osiąga wyniki, które nie pozostawiają wątpliwości co do jego pozycji. Sprzedaż wzrosła o prawie 28 proc., a liczba dostarczonych aut sięgnęła 2,26 miliona. Bez szumu medialnego, bez ekstrawaganckich zapowiedzi – z precyzyjnym, skalowalnym modelem operacyjnym, który zyskał globalny zasięg.
Elon Musk, pytany kilkanaście lat temu o BYD, uśmiechał się z politowaniem. Dziś jego firma staje się ofiarą własnej narracji, w której przez lata była jedynym punktem odniesienia. Chińska ofensywa – nie tylko ze strony BYD – zmienia globalną mapę elektromobilności. I wygląda na to, że Musk po raz pierwszy od dawna musi przełknąć gorzką pigułkę lidera, który został wyprzedzony.
Źródło: businessinsider.com.pl