Osobiste Konto Inwestycyjne ma od 1 stycznia 2027 r. pozwolić inwestorom uniknąć 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych. Konstrukcja wygląda atrakcyjnie, ale ustawodawca zostawił w niej detal, który dla części portfeli może mieć całkiem niedetaliczne znaczenie. Chodzi o walutę, w której spółka ma wyrażony kapitał zakładowy.
Limit 100 tys. zł nie obejmie wszystkich akcji
Na OKI zyski ze sprzedaży akcji, dywidendy i odsetki nie będą objęte podatkiem Belki. W zamian pojawi się podatek od średniej wartości aktywów, którego stawka w 2027 r. wyniesie 0,85%.
Pierwsze 100 tys. zł aktywów ma być z tej daniny zwolnione, ale wyłącznie w odniesieniu do aktywów kwalifikowanych. Akcje spółek z kapitałem zakładowym wyrażonym w walucie innej niż złoty nie zmniejszą dostępnego limitu i będą opodatkowane od pierwszej złotówki.
Na głównym rynku GPW takich firm jest około 40 — mniej więcej jedna na dziesięć notowanych spółek.
ASBIS, MOL, CEZ i Pepco poza preferencją
Problem dotyczy nie tylko mało płynnych zagranicznych emitentów. W grupie znajdują się między innymi ASBIS z kapitałem w USD, MOL z kapitałem w HUF, czeski CEZ z kapitałem w CZK oraz KRKA i Pepco Group, których kapitały wyrażono w EUR. Do tej kategorii należy również Banco Santander.
Dochodzi do tego grupa spółek ukraińskich, między innymi Astarta, Kernel, IMC, Agroton czy KSG Agro. W ich przypadku kapitał zakładowy również prowadzony jest w euro lub dolarach.
OKI nadal może się opłacać
Nie oznacza to automatycznie, że takich akcji na OKI nie warto kupować. Przy wysokiej stopie zwrotu albo znaczących dywidendach podatek od wartości aktywów może okazać się mniej dotkliwy niż 19% podatku od dochodu. Gorzej, gdy portfel stoi w miejscu albo przynosi stratę — podatek od wartości aktywów trzeba bowiem zapłacić niezależnie od wyniku inwestycji.
Dla inwestora pojawia się więc nowe zadanie: nie tylko wybierać spółki, lecz także zastanowić się, na którym rachunku najlepiej je trzymać. Podatkowa księgowość znów, jak to często bywa, zaczyna wpływać na strategię inwestycyjną niemal tak mocno jak same notowania.