Paliwa przebiły granicę 7 zł. Rząd obserwuje rynek i nie wyklucza interwencji

Kierowcy zaczynają odczuwać skutki drożejącej ropy, a ceny widoczne na stacyjnych pylonach coraz częściej przekraczają psychologiczną granicę 7 zł za litr. Podwyżki dotyczą przede wszystkim oleju napędowego, choć w części kraju podobny poziom osiągnęła także benzyna Pb95. Rząd zapewnia, że śledzi sytuację, ale na razie nie zdecydował się na uruchomienie działań osłonowych.

Diesel i benzyna coraz droższe

Na jednej ze stacji BP na warszawskiej Ochocie litr oleju napędowego kosztował 7,19 zł, natomiast za Pb95 kierowcy płacili 7,09 zł. Wzrosty wpisują się w prognozy BM Reflex, według których średnia cena diesla w połowie lipca może osiągnąć 7,20 zł, czyli wzrosnąć o 21 gr.

Analitycy przewidują jednocześnie, że benzyna Pb95 będzie kosztowała średnio 6,95 zł, a Pb98 około 7,74 zł za litr. Nieco spokojniej wygląda sytuacja właścicieli samochodów z instalacją gazową – autogaz może potanieć do 3,18 zł.

Reklama: Spraw przyjemność ukochanej i podaruj jej sensualny zestaw bielizny

Minister dopuszcza działania osłonowe

Minister energii Miłosz Motyka przyznał, że dalsza eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie mogłaby skłonić rząd do powrotu do mechanizmów osłonowych. Zastrzegł jednak, że obecnie taki ruch byłby przedwczesny, ponieważ sytuacja na rynku ropy zmienia się bardzo szybko.

Jeszcze kilka dni wcześniej przedstawiciel rządu wykluczał rozmowy o ponownym uruchomieniu pakietu CPN. Teraz stanowisko brzmi ostrożniej. To drobna zmiana tonu, ale dla kierowców każda taka deklaracja nabiera znaczenia, gdy licznik na dystrybutorze przyspiesza wyraźnie szybciej niż samochód.

Orlen może odegrać kluczową rolę

Rząd analizuje także możliwości, którymi dysponuje Grupa Orlen, mająca największy wpływ na krajowy rynek paliw. Minister nie wskazał konkretnych rozwiązań, podkreślił jednak, że celem pozostaje obniżenie cen za pomocą dostępnych mechanizmów rynkowych.

Na razie kierowcom pozostaje obserwowanie cenników. Jeżeli ropa nadal będzie drożeć, siedem złotych może przestać być wyjątkiem i szybko stać się nową rynkową normą.