Polska ma szansę zakończyć trzeci kwartał 2025 roku jako druga najszybciej rozwijająca się gospodarka Unii Europejskiej. Prognozy wzrostu PKB sięgające niemal 4 procent plasują nas tuż za Irlandią, której tempo rozwoju wciąż pozostaje poza europejską skalą.
Europa rośnie wolniej, Polska przyspiesza
Eurostat podał, że PKB strefy euro wzrósł o 1,3 procent rok do roku, a w całej Unii – o 1,5 procent. To wynik lepszy od prognoz, ale niższy niż w poprzednim kwartale, co sugeruje, że europejska gospodarka wciąż porusza się z ograniczonym impetem. Na tle tej umiarkowanej dynamiki polska gospodarka wygląda jak wyjątek. Według prognoz banków komercyjnych – od 3,5 procent (Bank Millennium) do 3,9 procent (Bank Pekao) – Polska może uplasować się na drugim miejscu wśród wszystkich krajów UE.
To nie tylko statystyczna ciekawostka, ale też dowód na to, że odbudowa popytu wewnętrznego i wzrost produkcji przemysłowej zaczynają przynosić zauważalne efekty. Dane o sprzedaży detalicznej i przemyśle wskazują na utrzymującą się aktywność konsumentów, co stanowi główny motor wzrostu. Jeśli prognozy się potwierdzą, wyprzedzimy Hiszpanię, która w trzecim kwartale odnotowała wzrost o 2,8 procent, najniższy od końca 2023 roku.
Reklama: Sprawdź, jak optymalizować produkcję z pomocą systemu MES
Irlandia – gospodarcza osobliwość Europy
Na pierwszym miejscu niezmiennie znajduje się Irlandia z wynikiem, który bardziej przypomina tempo rozwoju Chin sprzed dekady niż kraj z zachodniej Europy. Dynamika PKB Zielonej Wyspy sięga 12,3 procent, co jest rezultatem specyficznej struktury tamtejszej gospodarki. To właśnie na terytorium Irlandii swoje europejskie siedziby ulokowały amerykańskie giganty technologiczne, a przepływy finansowe między korporacjami potrafią sztucznie zawyżać statystyki wzrostu.
Mimo tej „anomalii”, polski wynik pozostaje imponujący, zwłaszcza w kontekście schładzającej się koniunktury w strefie euro. W całej Unii tylko kilka krajów może konkurować z takim tempem rozwoju – wśród nich Chorwacja i Cypr, które w drugim kwartale rosły w tempie około 3,6 procent, choć ich dane za trzeci kwartał jeszcze nie zostały opublikowane.
Polska na gospodarczej mapie Europy
Polska, z tempem zbliżonym do 4 procent, zaczyna odzyskiwać pozycję motoru regionu, podobnie jak w latach tuż po pandemii. Dla porównania, Turcja odnotowała 4,8 procent wzrostu, a Czarnogóra 4 procent – ale to już kraje spoza wspólnoty, o zupełnie innej strukturze gospodarki i wyższej inflacji.
Zachowując obecne tempo, Polska stanie się jednym z nielicznych państw w Unii, które potrafią łączyć wzrost z relatywną stabilnością cen i poprawą konsumpcji. To nie cud gospodarczy, ale raczej konsekwencja dobrze skoordynowanego powrotu do równowagi po trudnych latach inflacyjnego szoku. I może właśnie dlatego – choć przeskoczyć Irlandię się nie da – drugie miejsce w Europie smakuje tym razem wyjątkowo dobrze.
Źródło: businessinsider.com.pl