Już w najbliższych dniach Polska dołączy do grona państw posiadających własnego satelitę wojskowego. Jak poinformował dziennikarz Polsat News Michał Stela, pierwszy polski satelita rozpoznawczy trafi na orbitę w poniedziałek, a za jego wyniesienie odpowiadać będzie firma Elona Muska – SpaceX. To wydarzenie o znaczeniu symbolicznym i strategicznym zarazem – Polska wchodzi bowiem w epokę, w której bezpieczeństwo narodowe zaczyna się nie na granicach, lecz w kosmosie.
Oczy armii na orbicie
Satelita został zbudowany przez firmę ICEYE w rekordowo krótkim czasie. Będzie on częścią większego systemu obserwacyjnego, którym zarządzać ma Wojsko Polskie. Dzięki współpracy Agencji Uzbrojenia i Polskiej Grupy Zbrojeniowej powstało już centrum kontroli naziemnej, gotowe do nawiązania łączności z satelitą. Według ustaleń, pierwszy kontakt z Polską nastąpi 11 listopada – data nieprzypadkowa, bo wyjątkowo symboliczna.
Technologia, która widzi przez chmury
Nowy satelita wykorzystuje radar z syntetyczną aperturą (SAR) – technologię, która pozwala uzyskiwać precyzyjne obrazy Ziemi niezależnie od pogody, pory dnia czy zachmurzenia. W praktyce oznacza to, że polskie służby zyskają ciągły dostęp do wysokorozdzielczych zdjęć powierzchni terenu, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i planowania operacyjnego.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że to dopiero początek budowy krajowego systemu satelitarnego. – Bezpieczna przyszłość Polski jest w kosmosie, cyberprzestrzeni, sztucznej inteligencji i dronach – mówił, wskazując, że technologia staje się dziś pierwszą linią obrony państwa.
Źródło: polsatnews.pl