KGHM przeżywa najlepszy okres od lat – kurs spółki wzrósł od początku roku o niemal 90 proc., ustępując w WIG20 jedynie Orlenowi. To efekt historycznej hossy na rynku surowców, w której miedź i srebro biją rekordy cenowe, a inwestorzy widzą w polskim gigancie beneficjenta globalnego deficytu metali przemysłowych.
Rekordy cenowe i potęga miedzi
W poniedziałek 2 grudnia kurs akcji KGHM sięgnął 222,90 zł – zaledwie 10 zł poniżej historycznego maksimum z 2021 roku. Na tle europejskich konkurentów spółka wypada imponująco: gdy indeks STOXX Euro 600 Basic Resources zyskał w tym roku 15 proc., KGHM wzrósł niemal sześciokrotnie bardziej. Jak tłumaczy analityk Jakub Szkopek z Erste Securities, notowania akcji spółki są wprost powiązane z cenami surowców, a te biją kolejne rekordy. Miedź na London Metal Exchange osiągnęła historyczne 11,3 tys. dolarów za tonę, co napędza optymizm wokół branży i wzmacnia wyniki polskiego koncernu.
Miedź i srebro – dwa filary zysków
Wzrost wartości miedzi przekłada się bezpośrednio na przychody KGHM, ale prawdziwą niespodzianką jest hossa na srebrze, które w tym roku zdrożało niemal dwukrotnie, do poziomu 60 dolarów za uncję. KGHM produkuje rocznie około 1,4 tys. ton srebra, co daje mu miejsce w światowej czołówce. Każde 10 dolarów wzrostu ceny tego metalu to nawet 1,5 mld zł dodatkowych przychodów – wynik, który może znacząco poprawić rentowność spółki. Srebro stało się więc nie tylko produktem ubocznym, lecz realnym motorem zysków.
Potencjał i wyzwania polskiego giganta
Mimo spektakularnych wyników, KGHM wciąż zmaga się z wysokimi kosztami krajowego wydobycia, które w kopalniach głębinowych są ponad trzykrotnie wyższe niż w chilijskiej Sierra Gorda. Polska odpowiada za 70 proc. całkowitej produkcji miedzi koncernu, a przyszła stabilność zależy od utrzymania równowagi między krajowymi inwestycjami a efektywnymi operacjami zagranicznymi. Inwestorzy widzą w spółce symbol polskiego surowcowego potencjału, ale też przypomnienie, że hossa – nawet tak spektakularna – wymaga chłodnej głowy i ostrożnego planowania.
Źródło: money.pl