Jeszcze na początku roku scenariusz wydawał się stosunkowo prosty – inflacja stopniowo hamuje, a Rada Polityki Pieniężnej może pozwolić sobie na dalsze luzowanie polityki pieniężnej. Ostatnie wydarzenia na świecie wprowadzają jednak do tej układanki sporo niepewności. Według członka RPP Ludwika Koteckiego marcowa decyzja o obniżce stóp procentowych może okazać się ostatnią w tym roku.
Praca – Łomża. Zajrzyj na GoWork.pl i sprawdź nowe oferty.
Konflikt na Bliskim Wschodzie wraca do rachunku inflacji
Zmiana nastrojów wśród decydentów ma związek z napięciami geopolitycznymi. Konflikt na Bliskim Wschodzie podbił ceny ropy, a to niemal natychmiast odbija się na kosztach paliw. Droższe tankowanie to jeden z pierwszych sygnałów, że presja inflacyjna może ponownie przybrać na sile.
Ludwik Kotecki zwrócił uwagę, że proces ten już się rozpoczął. Wyższe ceny paliw pojawiają się na stacjach, a kolejnym etapem będzie ich przełożenie na szerszy koszyk dóbr i usług. W praktyce oznacza to prosty mechanizm gospodarczy – wzrost kosztów transportu i energii stopniowo podnosi ceny w całej gospodarce.
Jeszcze kilka miesięcy temu scenariusze zakładały większą przestrzeń do obniżania stóp procentowych. Obecnie – jak sugeruje Kotecki – marcowa decyzja mogła wyczerpać ten cykl na dłuższy czas.
Szukasz pracy w Chełmie? Odwiedź GoWork.pl i znajdź zatrudnienie.
Złoto NBP pod szczególną ochroną
W rozmowie pojawił się także wątek rezerw złota Narodowego Banku Polskiego. W ostatnim czasie w debacie publicznej pojawił się pomysł wykorzystania części tych zasobów do finansowania wydatków obronnych w ramach koncepcji określanej jako polski SAFE 0 proc.
Zdaniem członka RPP takie rozwiązanie budzi poważne wątpliwości. Rezerwy złota pełnią funkcję strategicznego zabezpieczenia państwa i w warunkach globalnej niepewności powinny raczej rosnąć niż maleć. Kotecki podkreślił, że obecny poziom można uznać za względnie optymalny, ale jednocześnie wymaga on szczególnej ochrony.
Praca – Radom. Najnowsze ogłoszenia znajdziesz na GoWork.pl.
Ryzyko prawne i inflacyjne
Wątpliwości dotyczą także strony formalnej. Kotecki przypomniał, że zasady rachunkowości w NBP muszą pozostawać zgodne z regulacjami europejskiego systemu banków centralnych. Pomysł przeksięgowania rezerw złota mógłby więc napotkać poważne bariery prawne.
Pojawia się również aspekt ekonomiczny. Finansowanie wydatków poprzez operacje na rezerwach mogłoby w praktyce oznaczać zwiększenie podaży pieniądza. W ocenie członka RPP taki mechanizm przypominałby formę drukowania pieniędzy, co w konsekwencji mogłoby dodatkowo podnieść inflację – paradoksalnie przez instytucję, której głównym zadaniem jest jej kontrolowanie.
Źródło: money.pl