Im więcej dzieci, tym wyższa emerytura? Pomysł w Sejmie, wątpliwości w rządzie

Poseł Jarosław Sachajko zaproponował wprowadzenie systemu, w którym rodzice – szczególnie matki – otrzymywaliby wyższą emeryturę dzięki przekazywaniu części podatku PIT płaconego przez ich dzieci. W jego ocenie obecny system emerytalny nie chroni osób z przerwami w pracy i nie zapewnia godnego poziomu życia seniorom, którzy w przeszłości poświęcali się wychowaniu dzieci. Ministerstwo Pracy pozostaje jednak ostrożne i na razie nie planuje żadnych zmian.

Więcej dzieci, większa emerytura

Według propozycji posła, dzieci miałyby przekazywać część swojego PIT na subkonto emerytalne matki – od 10 proc. przy pierwszym dziecku do 50 proc. przy piątym i kolejnych. System ten miałby uznać macierzyństwo za społecznie użyteczną pracę, która wzmacnia finanse publiczne, a zarazem zwiększa bezpieczeństwo emerytalne kobiet. Sachajko argumentuje, że to nie koszt, lecz inwestycja w stabilność demograficzną i przyszłe wpływy do budżetu. Pomysł idzie w parze z postulatem rozszerzenia kwoty wolnej od podatku na dzieci, co miałoby odciążyć finansowo rodziny i wzmocnić prorodzinny charakter systemu podatkowego.

Ministerstwo studzi emocje

Wiceminister pracy Sebastian Gajewski przyznał, że resort nie prowadzi prac nad wprowadzeniem nowych dodatków, przypominając, że wysokość emerytury wynika z liczby przepracowanych lat i wysokości wynagrodzenia. Podkreślił też, że Polska już dziś oferuje jedne z najwyższych preferencji podatkowych dla rodzin w OECD. Różnica w obciążeniu podatkowym między singlem a rodziną z dwójką dzieci sięga niemal 23 punktów procentowych. Gajewski wskazał, że nowe rozwiązania wymagałyby ogromnych środków i mogłyby przynieść największe korzyści najbogatszym, niekoniecznie najbardziej potrzebującym. W tle pozostaje pytanie, czy system emerytalny powinien wynagradzać wychowanie dzieci, czy wciąż opierać się wyłącznie na pracy zawodowej.

Źródło: pulshr.pl