Koniec rajdu banków? Eksperci widzą nowe motory wzrostu na polskiej giełdzie

Po intensywnym roku na rynkach akcji inwestorzy wchodzą w nowy etap. VIG/C-Quadrat TFI prognozuje, że 2026 rok przyniesie kontynuację hossy, ale o innym charakterze — dojrzalszej, bardziej selektywnej i mniej zależnej od euforii wokół sztucznej inteligencji.

Od AI do surowców i przemysłu

Zarządzający funduszami podkreślają, że AI wciąż pozostaje jednym z głównych motorów globalnych wzrostów, jednak na horyzoncie pojawiają się nowe siły napędowe. W mijającym roku rynek akcji był wyjątkowo zmienny — od napięć geopolitycznych po przetasowania w handlu międzynarodowym. Na tle spółek technologicznych błysnęli górnicy złota, korzystający na wzroście cen kruszcu, oraz firmy z sektora surowcowego. W listopadzie inwestorzy zaczęli przenosić kapitał z AI do bardziej „tradycyjnych” branż — energetyki, finansów i ochrony zdrowia — typowych dla późnej fazy hossy.

Polska giełda: selekcja zamiast euforii

Na krajowym rynku listopad nie przyniósł większych zwrotów, ale uwidocznił zmianę nastrojów. Inwestorzy zaakceptowali wyższe podatki dla banków, a ich zainteresowanie przesuwa się w stronę tempa wzrostu wolumenów w 2026 r. W środowisku niższych stóp procentowych i spadającej inflacji banki mają utrzymać zyski na stabilnym poziomie, bez dalszego wzrostu. To oznacza, że sektory takie jak energetyka, handel czy przemysł będą musiały przejąć pałeczkę i wspólnie dźwignąć indeks WIG, dla którego prognozuje się wzrost zysków o około 15 proc.

Nowe katalizatory wzrostu

Eksperci VIG/C-Quadrat TFI zwracają uwagę, że potencjalne zakończenie wojny w Ukrainie mogłoby wywołać gwałtowny skok na rynkach akcji, obniżając premię za ryzyko i domykając lukę wycenową wobec innych rynków wschodzących. Jednak — jak przyznaje Marek Kaźmierczak — później pojawi się problem: gdzie szukać kolejnych impulsów do wzrostów. AI, złoto, energetyka, a może jeszcze coś, czego dziś nie widać? Rynek wydaje się wchodzić w fazę, w której emocje trzeba trzymać w ryzach, a intuicję zastąpić chłodną analizą.

Źródło: bankier.pl