Nowe limity cen paliw. W czwartek diesel pozostanie najdroższy

Kierowcy poznali maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać w czwartek. Ministerstwo Energii podało nowe limity dla benzyny i oleju napędowego, a różnice między poszczególnymi rodzajami paliw pozostają wyraźne. Najwięcej nadal zapłacą kierowcy samochodów z silnikiem Diesla.

Tyle maksymalnie zapłacimy za litr paliwa

Zgodnie z obwieszczeniem resortu energii litr benzyny 95 będzie mógł kosztować najwyżej 6,49 zł, natomiast w przypadku benzyny 98 limit wyniesie 7,30 zł. Maksymalną cenę oleju napędowego ustalono na 7,52 zł za litr.

Państwo wyznacza te wartości według określonego mechanizmu. Pod uwagę bierze między innymi średnią cenę hurtową paliw na krajowym rynku, akcyzę, opłatę paliwową, VAT oraz marżę sprzedażową wynoszącą 30 gr na litrze. Kolejne obwieszczenie ma pojawić się w czwartek i będzie dotyczyć cen obowiązujących w piątek.

Niższy VAT ma ulżyć kierowcom

Regulacje wróciły na ostatnie dwa tygodnie wakacji w reakcji na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie, w tym blokadę cieśniny Ormuz przez Iran oraz eskalację ze strony USA.

Jednocześnie rząd zdecydował o czasowym obniżeniu VAT na benzyny i olej napędowy z 23 do 8 proc. Preferencyjna stawka obowiązuje od 17 do 31 sierpnia. Premier Donald Tusk szacował, że zmiana powinna przełożyć się na spadek cen paliw o około 90 gr, a w niektórych przypadkach nawet o ponad 1 zł na litrze.

Powraca część pakietu CPN

Mechanizm nie jest nowy. Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” wprowadzono wcześniej jako odpowiedź na gwałtowny wzrost cen ropy związany z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Obejmował między innymi niższy VAT, limity cen detalicznych oraz czasową redukcję akcyzy.

Program kosztował dotychczas budżet około 4,7 mld zł, natomiast samo przywrócenie niższego VAT na drugą połowę sierpnia ma oznaczać wydatek rzędu 495 mln zł. Tania interwencja to więc nie jest — choć dla kierowcy stojącego przy dystrybutorze znacznie bardziej namacalna pozostaje kwota widoczna na liczniku.