Nie każdy emeryt wie, że jego świadczenie z ZUS może zostać zwiększone. W wielu przypadkach wystarczy złożyć odpowiedni wniosek, by zyskać kilkaset złotych miesięcznie – legalnie, bez ryzyka i w oparciu o zgromadzone składki. A choć temat może wydawać się trudny, wystarczy znać kilka zasad, by nie przegapić szansy na wyższą wypłatę.
Kiedy i dla kogo przeliczenie może się opłacić
ZUS przewiduje kilka sytuacji, w których możliwe jest ponowne przeliczenie wysokości emerytury lub renty. Dotyczy to zarówno tych, którzy nie zebrali pełnej dokumentacji w chwili składania wniosku o świadczenie, jak i tych, którzy później zdobyli nowe dokumenty potwierdzające staż pracy lub zarobki.
Najczęściej przeliczenia dokonuje się, gdy emeryt lub rencista po przyznaniu świadczenia dalej pracował i opłacał składki. Wówczas nowe dane mogą podnieść wysokość świadczenia. Co ważne, ZUS uwzględnia wyłącznie składki, które zostały już zapisane na indywidualnym koncie ubezpieczonego.
W niektórych przypadkach przeliczenie możliwe jest także w związku z nowymi dowodami dotyczącymi kapitału początkowego – czyli danych sprzed przejścia na emeryturę, np. o dodatkowych okresach składkowych lub lepiej udokumentowanych zarobkach.
Wniosek ERPO – klucz do wyższej emerytury
ZUS przeliczy świadczenie wyłącznie na wniosek zainteresowanego. Dokument ten ma oznaczenie ERPO i można go złożyć w dowolnym oddziale lub przez platformę PUE ZUS. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przeliczenie działa od miesiąca złożenia wniosku – nie obejmuje więc okresów wcześniejszych.
Warto zaznaczyć, że nawet jeśli po przeliczeniu okazałoby się, że nowa kwota świadczenia jest niższa, ZUS nadal wypłaca starą, wyższą kwotę. To istotne zabezpieczenie dla osób, które wahają się, czy wniosek złożyć. Nie ma ryzyka, że po tej decyzji zostanie się z mniejszą emeryturą niż dotąd.
Zasada jest prosta: jeśli emeryt wciąż pracuje, może wystąpić o przeliczenie dopiero po zakończeniu roku kalendarzowego. Jeśli natomiast zakończył pracę, może złożyć wniosek od razu.
Jak ZUS oblicza nowe świadczenie i co warto wiedzieć
W przypadku przeliczenia według tzw. nowych zasad, ZUS bierze pod uwagę składki zapisane po przyznaniu emerytury i dzieli je przez średnie dalsze trwanie życia, które ustala na dzień złożenia wniosku. Oznacza to, że im później składki trafiają do systemu, tym większy może być wpływ na świadczenie – choć jednocześnie skraca się prognozowany czas ich wypłaty.
To oczywiście matematyka, ale za tymi liczbami kryją się realne pieniądze. Czasem kilkadziesiąt złotych więcej, czasem kilkaset. I pytanie brzmi: czy nie warto poświęcić jednego popołudnia, by sprawdzić, czy to nas dotyczy?
Przeliczenie świadczeń nie jest przywilejem, lecz prawem – i warto z niego korzystać. Szczególnie wtedy, gdy pracujemy także po przejściu na emeryturę. Każda składka, każdy miesiąc pracy może mieć realne przełożenie na stan naszego portfela. A przecież każdy grosz, jak mawiają starsi, ma imię – i nie ma nic złego w tym, by z tych groszy składać sobie spokojniejszą codzienność.
Źródło: dziennikbaltycki.pl