Od środy maksymalne ceny paliw na stacjach pójdą w górę. Litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,10 zł, benzyny 98 — 6,75 zł, a oleju napędowego — 6,44 zł. To oznacza, że kierowcy przy każdym z podstawowych paliw zobaczą z przodu szóstkę, czyli psychologiczną granicę, która może nie robi wrażenia w ministerialnym obwieszczeniu, ale przy kasie działa już znacznie mniej elegancko.
Środowe ceny paliw będą wyższe niż we wtorek
Z wtorkowego obwieszczenia ministra energii wynika, że od środy wzrosną limity cenowe dla benzyny i diesla. We wtorek benzyna 95 kosztuje maksymalnie 5,97 zł za litr, benzyna 98 — 6,52 zł, a olej napędowy — 6,37 zł. Dzień później ceny maksymalne wyniosą odpowiednio 6,10 zł, 6,75 zł i 6,44 zł.
Największą zmianę widać przy benzynie 98, której limit wzrośnie o 23 gr na litrze. Benzyna 95 podrożeje o 13 gr, a diesel o 7 gr. Przy pojedynczym tankowaniu może to wyglądać jak korekta, przy regularnych dojazdach — jak kolejny drobny koszt, który cierpliwie dokłada się do miesięcznych wydatków.
Ceny maksymalne zależą od algorytmu
Maksymalne ceny paliw ustala minister energii każdego dnia roboczego. Mechanizm wprowadzono w reakcji na wzrost cen związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie, a same limity wynikają z określonego algorytmu.
W wyliczeniach uwzględnia się średnią arytmetyczną cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego, raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku. Do tego dochodzą podatek VAT, akcyza, opłata paliwowa oraz stała kwota 30 gr na litr, która ma pokrywać koszty operacyjne sprzedaży. Nowa cena zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji obwieszczenia w Monitorze Polskim.
Obniżony VAT nadal ma znaczenie
Od 16 do 30 czerwca kierowcy korzystają jeszcze z obniżonej stawki VAT na paliwa, która wynosi 8 proc. zamiast 23 proc. Według informacji przywołanych w tekście nie będzie natomiast przedłużenia obniżki akcyzy na niektóre paliwa. W praktyce oznacza to, że na stacjach nadal obowiązuje system cen maksymalnych, ale ich poziom zmienia się z dnia na dzień.
Dla porównania, 31 marca, czyli pierwszego dnia działania tego rozwiązania, benzyna 95 kosztowała maksymalnie 6,16 zł za litr, benzyna 98 — 6,76 zł, a diesel — 7,60 zł. Obecne ceny są więc niższe niż marcowy limit dla oleju napędowego, ale środowa podwyżka przypomina, że paliwowa ulga bywa stanem przejściowym — i raczej nie należy się do niej zbyt mocno przywiązywać.
Źródło: money.pl