Bank Światowy utrzymał prognozę wzrostu polskiego PKB na poziomie 3,2 proc. w 2025 roku. W kolejnym roku gospodarka ma rozwijać się w tempie 3 proc., a w 2027 roku nieco wolniej – 2,9 proc. Choć prognoza pozostaje umiarkowanie optymistyczna, eksperci zwracają uwagę na rosnące wydatki publiczne i utrzymującą się presję fiskalną.
Polska w czołówce regionu, ale z ryzykiem przegrzania
Według raportu Jobs and Prosperity, obejmującego Europę i Azję Centralną, Polska pozostaje jedną z najsilniejszych gospodarek regionu – obok Turcji i Rumunii. Bank Światowy podkreśla odporność sektora usług, stabilny popyt konsumencki oraz utrzymujące się inwestycje jako główne czynniki wzrostu. To one mają napędzać gospodarkę w najbliższych miesiącach, nawet mimo globalnej niepewności i słabnącego eksportu.
Eksperci przypominają, że jeszcze rok temu przewidywano szybszy wzrost – na poziomie 3,7 proc. Obecna prognoza, obniżona kolejno w styczniu i kwietniu, odzwierciedla ostrożniejsze spojrzenie na sytuację międzynarodową. W regionie ECA (Europa i Azja Centralna) Polska i Turcja mają pozostać motorami wzrostu, podczas gdy wiele mniejszych gospodarek dopiero odbudowuje się po pandemicznych i geopolitycznych zawirowaniach.
Inflacja pod kontrolą, finanse publiczne pod presją
Bank Światowy zwraca uwagę, że w sierpniu inflacja w Polsce mieściła się już w celu Narodowego Banku Polskiego, co wyróżnia nas na tle regionu. NBP, reagując na spadek presji cenowej, trzykrotnie obniżył stopy procentowe – łącznie o 100 punktów bazowych – ustalając stopę referencyjną na poziomie 4,75 proc. To sygnał, że polityka pieniężna wchodzi w fazę łagodzenia, co może wspierać konsumpcję i inwestycje, choć jednocześnie ogranicza realne zyski z oszczędności.
Z drugiej strony rośnie ryzyko nadmiernego zadłużenia sektora publicznego. Polska i Rumunia mają obecnie najwyższe deficyty budżetowe w regionie, sięgające nawet 5 proc. PKB. Źródłem presji fiskalnej są przede wszystkim wydatki na obronność, utrzymujące się transfery socjalne oraz rosnące koszty inwestycji infrastrukturalnych i energetycznych.
W oczach Banku Światowego Polska pozostaje krajem o silnych fundamentach gospodarczych, jednak tempo wzrostu może stopniowo słabnąć. Gospodarka wciąż rośnie, ale coraz więcej jej energii pochłania własny ciężar – wysokie wydatki, niska produktywność inwestycji i demograficzna luka, której nie da się już ignorować.
Źródło: businessinsider.com.pl