Narodowy Bank Polski opublikował dane, które potwierdzają stabilizację inflacji bazowej – wskaźnika najważniejszego dla polityki pieniężnej. We wrześniu 2025 roku wzrost cen z wyłączeniem żywności i energii wyniósł 3,2 proc. rok do roku, czyli dokładnie tyle samo co miesiąc wcześniej.
Inflacja pod kontrolą, gospodarka w fazie równowagi
NBP podał, że we wrześniu inflacja bazowa utrzymała się na poziomie 3,2 proc. rok do roku, a w ujęciu miesięcznym wyniosła 0,2 proc.. To sygnał, że presja cenowa w gospodarce nie narasta, co zwiększa prawdopodobieństwo kontynuacji łagodzenia polityki monetarnej. Równie stabilnie wypadły inne miary inflacji: po wyłączeniu cen administrowanych wskaźnik wyniósł 2,5 proc., a po odjęciu cen najbardziej zmiennych – 3,7 proc..
Warto zwrócić uwagę także na tzw. 15-procentową średnią obciętą, która eliminuje wpływ najbardziej ekstremalnych zmian cen. Jej poziom – 2,9 proc. wobec 3,0 proc. miesiąc wcześniej – potwierdza, że wzrost kosztów życia w Polsce nie przyspiesza, a wręcz lekko się stabilizuje. To dla Rady Polityki Pieniężnej argument, że cykl obniżek może być kontynuowany bez ryzyka utraty kontroli nad inflacją.
Co mówią dane o kondycji gospodarki
Inflacja bazowa, w przeciwieństwie do ogólnego wskaźnika CPI, odzwierciedla realne tendencje cenowe w gospodarce, pomijając wpływ czynników zewnętrznych – pogody, plonów czy decyzji kartelu OPEC. To właśnie ten wskaźnik pokazuje, jak skutecznie polityka pieniężna oddziałuje na popyt i ceny.
Gdy inflacja bazowa pozostaje stabilna, a CPI – we wrześniu wynoszący 2,9 proc. – znajduje się poniżej stopy referencyjnej NBP (4,5 proc.), przestrzeń do dalszego luzowania polityki staje się wyraźna. Taka relacja sugeruje, że realna stopa procentowa jest dodatnia, co sprzyja osłabieniu presji inflacyjnej i zachęca Radę Polityki Pieniężnej do ostrożnych, lecz konsekwentnych cięć.
Perspektywy dla kredytobiorców i inwestorów
Stabilizacja inflacji bazowej może być dobrą wiadomością dla kredytobiorców, którym coraz częściej obiecuje się tańsze finansowanie. Rynek oczekuje, że przy utrzymaniu obecnych trendów RPP zdecyduje się na kolejne obniżki stóp jeszcze przed końcem roku. Z punktu widzenia inwestorów z kolei taka sytuacja oznacza większą przewidywalność, choć jednocześnie mniejszą atrakcyjność krótkoterminowych lokat.
Wszystko wskazuje na to, że po latach turbulencji polska gospodarka znalazła się w punkcie, w którym tempo wzrostu cen i poziom stóp procentowych pozostają w zdrowej równowadze – rzadkim zjawisku w polityce monetarnej ostatniej dekady.
Źródło: businessinsider.com.pl