Od 11 września deweloperzy muszą publikować ceny wszystkich oferowanych mieszkań i domów na swoich stronach internetowych. To oznacza, że klienci zyskali łatwiejszy dostęp do informacji, które dotąd często były ukryte za formularzami kontaktowymi i długimi rozmowami telefonicznymi. Transparentność w tej branży nie jest tylko kwestią formalności – to realne narzędzie, które zmienia sposób podejmowania decyzji zakupowych.
Nowy obowiązek dla deweloperów
Jawność cen wynika z nowelizacji ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Początkowo, od 11 lipca, wymóg publikacji dotyczył wyłącznie nowych inwestycji. Teraz obejmuje wszystkie przedsięwzięcia – niezależnie od momentu rozpoczęcia sprzedaży.
Deweloperzy muszą ujawniać nie tylko ceny samych mieszkań i domów, lecz także pomieszczeń przynależnych, takich jak miejsca postojowe czy komórki lokatorskie. Obowiązkowe jest podawanie ceny za metr kwadratowy powierzchni użytkowej, publikowanie historii zmian cen oraz wskazanie wszystkich dodatkowych kosztów, które poniesie nabywca. Przepisy wymagają również przesyłania danych do rządowego portalu dane.gov.pl, gdzie docelowo powstanie specjalna kategoria umożliwiająca filtrowanie ofert.
Co ważne, ustawa jasno wskazuje, że informacje muszą znajdować się bezpośrednio na stronie dewelopera – publikacja na portalach ogłoszeniowych nie spełnia wymogów. To istotny krok, bo eliminuje dotychczasową praktykę przerzucania odpowiedzialności na pośredników.
Jak zmienią się ceny ofertowe
Publikacja cen to więcej niż formalność – to element, który może kształtować strategie sprzedażowe. Przemysław Dziąg z Polskiego Związku Firm Deweloperskich zwraca uwagę, że rynek może obrać dwa kierunki. Z jednej strony możliwy jest spadek średnich stawek ofertowych, ponieważ deweloperzy zamiast oferować rabaty będą od razu korygowali cenniki. Z drugiej strony pojawia się obawa, że obawa przed karami doprowadzi do podwyżek, traktowanych jako zabezpieczenie.
Większość analityków uważa jednak, że średnie ceny transakcyjne pozostaną stabilne. Zmiany dotkną przede wszystkim samej polityki sprzedaży – to, co dotąd negocjowano „po cichu”, teraz będzie widoczne od razu. Dla klientów oznacza to lepsze porównanie ofert, a dla firm – konieczność dostosowania się do nowej rzeczywistości, w której ukrywanie ceny przestaje być narzędziem marketingowym.
Kierunek: pełna jawność rynku
Jawność cen ofertowych to dopiero początek zmian. Trwają już prace nad Portalem DOM, który ma gromadzić dane o cenach transakcyjnych – zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. W takim rozwiązaniu kryje się ogromny potencjał: klient, zanim podejmie decyzję o zakupie, będzie mógł sprawdzić nie tylko cennik dewelopera, lecz także rzeczywiste ceny sprzedanych lokali.
Deweloperzy podkreślają, że wielu z nich publikowało ceny jeszcze przed wejściem nowych przepisów. Jednak dopiero teraz rynek zostaje objęty jednolitymi zasadami. Kupujący dostają w ręce narzędzie, które ułatwia podejmowanie świadomych decyzji. I choć dziś nie wiadomo, czy jawność okaże się impulsem do obniżek, czy raczej do podwyżek, jedno jest pewne – mechanizm ukrywania cen przestaje działać, a przejrzystość staje się standardem, którego rynek już nie cofnie.
Źródło: portalsamorzadowy.pl