Rynek kupującego nabiera siły. Sprzedający coraz częściej schodzą z ceny

Kupujący mieszkania mają wreszcie argumenty po swojej stronie. Z raportu Metrohouse i Credipass wynika, że w III kwartale 2025 roku wzrosły zarówno możliwości negocjacyjne, jak i skłonność właścicieli do obniżania stawek w ogłoszeniach. W praktyce oznacza to, że mieszkanie z drugiej ręki można dziś kupić taniej – czasem nawet o kilka procent poniżej ceny wywoławczej.

Sprzedający łagodzą oczekiwania

Wrocław i Łódź okazały się miastami, w których kupujący wynegocjowali średnio o 2,8 proc. niższą cenę. W Warszawie, Krakowie i Gdańsku możliwości te sięgały około 2 proc., ale to właśnie w stolicy Małopolski różnice między cenami początkowymi a końcowymi były największe. Sprzedający w Krakowie potrafili zejść z ceny nawet o 6,7 proc. jeszcze w trakcie trwania ogłoszenia.

Jak tłumaczy ekspert Metrohouse, Marcin Jańczuk, właściciele nieruchomości nadal mają wysokie oczekiwania wobec możliwej do uzyskania ceny, ale rzeczywistość rynkowa wymusza na nich większą elastyczność. W efekcie dystans między ofertami a faktycznymi transakcjami stopniowo się zmniejsza.

Ceny spadają, a czas sprzedaży się wydłuża

Z danych wynika, że w Krakowie przeciętna cena ofertowa w III kwartale 2025 roku była o 2,9 proc. niższa niż trzy miesiące wcześniej i aż o 9,7 proc. niższa niż rok temu. W ujęciu nominalnym to spadek o ponad 1,4 tys. zł za metr kwadratowy. Dla porównania, w Łodzi, Warszawie i Gdańsku ceny nieco wzrosły – najbardziej w Łodzi, gdzie odnotowano wzrost o 4,1 proc. kwartalnie – ale w relacji rocznej również tam sprzedający oczekują mniej niż w 2024 roku.

Niższe ceny to efekt prostego zjawiska: wydłuża się czas potrzebny na sprzedaż mieszkania. Średnio na największych rynkach wtórnych transakcja zajmuje dziś 103 dni, o 11 więcej niż przed rokiem. W Warszawie to 104 dni – niemal tyle samo, co w 2024 roku.

Kredyty mieszkaniowe znów w natarciu

Zaskakujące jest to, że trend spadkowy na rynku wtórnym zbiega się w czasie z odbiciem rynku kredytowego. W III kwartale 2025 roku banki udzieliły 66 tysięcy kredytów hipotecznych, co oznacza wzrost o 38,7 proc. rok do roku. We wrześniu – rekordowym miesiącu od początku 2024 roku – podpisano 23,8 tys. umów, czyli o 52,6 proc. więcej niż rok wcześniej.

Rynek więc paradoksalnie przypomina szachownicę: z jednej strony sprzedający muszą schodzić z ceny, z drugiej kupujący coraz częściej sięgają po finansowanie. A między nimi – jak zwykle – stoi czas, który decyduje, komu bardziej zależy.

Źródło: bankier.pl