Polski przemysł wyraźnie przyspiesza. Fabryki znów nabierają tempa

Czerwcowe dane Głównego Urzędu Statystycznego przyniosły gospodarce solidną porcję optymizmu. Produkcja przemysłowa była o 7,6 proc. wyższa niż przed rokiem, a w porównaniu z majem wzrosła o 2 proc. Po słabszym czerwcu 2025 r. taka zmiana wygląda jak długo wyczekiwane odbicie.

Ożywienie obejmuje większość branż

W pierwszym półroczu 2026 r. polski przemysł zwiększył produkcję o 3,9 proc. rok do roku, podczas gdy rok wcześniej wzrost wynosił jedynie 1,3 proc. Także dane oczyszczone z wpływu sezonowości potwierdzają poprawę — czerwcowy wynik był o 5,5 proc. wyższy niż przed rokiem.

Co ważne, nie jest to sukces kilku pojedynczych sektorów. Wzrost odnotowało 26 z 34 analizowanych działów, które odpowiadają za blisko 80 proc. wartości krajowej produkcji. Trudno więc mówić o przypadkowym skoku statystyk.

Transport i papier na czele wzrostów

Najmocniej przyspieszyła produkcja pozostałego sprzętu transportowego — o niemal 25 proc. Bardzo dobre wyniki osiągnęli również producenci papieru i wyrobów papierniczych, notując wzrost rzędu 19 proc. Dwucyfrową dynamikę wykazały także sektory związane z gospodarką odpadami oraz energetyką.

Wśród głównych kategorii dóbr najlepiej wypadły towary zaopatrzeniowe, których produkcja zwiększyła się o blisko 12 proc. Ponad 7-procentowe zwyżki objęły dobra inwestycyjne oraz nietrwałe produkty konsumpcyjne.

Nie wszędzie maszyny pracują szybciej

Słabsze wyniki zanotowało osiem działów przemysłu. Największy spadek, przekraczający 10 proc., dotknął producentów wyrobów tytoniowych. Mniej niż przed rokiem wytworzyły także firmy z branży włókienniczej i meblarskiej.

Czerwiec przyniósł jednak więcej powodów do zadowolenia niż obaw. Owszem, nie każda hala produkcyjna pracuje dziś na pełnych obrotach — gospodarka rzadko bywa aż tak uprzejmie jednomyślna — lecz skala wzrostów wskazuje, że przemysł wszedł w drugą połowę roku z wyraźnym rozpędem.