Mleko poza systemem kaucyjnym. Tetra Pak tłumaczy, jak naprawdę wygląda recykling kartonów

Z początkiem października w Polsce ruszył system kaucyjny, ale z jednego segmentu rynku – kluczowego dla całej gospodarki żywnościowej – wyłączono opakowania po mleku. Kartony nadal trafiają do żółtych pojemników, a ich recykling opiera się na zupełnie innych mechanizmach niż w przypadku butelek PET czy puszek. O tym, jak branża odzyskuje surowce i dlaczego karton to wciąż przyszłość, mówi Alex Henriksen, szef Tetra Pak East Europe.

Branża mleczarska na zakręcie, ale z potencjałem

Produkcja żywności to filar polskiego przemysłu – ponad 20 proc. całego sektora – a przetwórstwo mleka stanowi jego znaczącą część. Polska jest już trzecim producentem mleka w Unii Europejskiej, co zawdzięcza konsekwentnym inwestycjom w automatyzację, efektywność energetyczną i technologie oszczędzające wodę. Jak zauważa Henriksen, jeszcze niedawno sektor uchodził za konserwatywny, dziś wyznacza trendy w Europie.

Zmieniły się też oczekiwania wobec opakowań. Karton aseptyczny przestał być tylko pojemnikiem – stał się nośnikiem wizerunku i wartości marki. Dla producentów mleka liczy się już nie tylko trwałość produktu, lecz także sposób, w jaki opakowanie komunikuje troskę o środowisko i gospodarkę o obiegu zamkniętym. Wbrew pozorom, wyłączenie mleka z systemu kaucyjnego nie oznacza rezygnacji z recyklingu – oznacza jedynie inny model jego realizacji.

Recykling kartonów – logistyka zamiast kaucji

W odróżnieniu od typowych butelek PET, karton po mleku to konstrukcja trójwarstwowa: papier, aluminium i tworzywo sztuczne. To sprawia, że proces odzysku wymaga specjalistycznych instalacji. W 2023 roku Tetra Pak, wspólnie z firmą Stora Enso, uruchomiła w Ostrołęce nowoczesną linię recyklingową o wartości 29 mln euro. Dzięki niej wydajność przetwarzania kartonów w Polsce wzrosła trzykrotnie.

W procesie rozdzielane są włókna papierowe od tzw. PolyAlu (czyli warstwy polimerowo-aluminiowej). Papier trafia do produkcji kartonów, chusteczek czy notatników, a pozostała frakcja – po przetworzeniu – staje się granulatem wykorzystywanym m.in. do tworzenia palet, mebli, pokryć dachowych czy elementów samochodowych. To właśnie ten ostatni obszar budzi szczególne zainteresowanie – nowy Fiat Grande Panda wykorzystuje komponenty wykonane z recyklingowanych kartonów po napojach.

Henriksen podkreśla, że to nie tylko symboliczny krok w stronę gospodarki cyrkularnej, lecz także dowód, że „każdy surowiec może dostać drugie życie bez zwiększania presji na zasoby naturalne”.

Nowe technologie, nowe przyzwyczajenia

Tetra Pak inwestuje rocznie ponad 100 milionów euro w innowacje, by zmniejszyć ślad węglowy swoich produktów. Już dziś dostępne są kartony, w których 90 proc. materiału pochodzi ze źródeł odnawialnych, a bariera ochronna wykonana jest na bazie papieru, nie aluminium. Firma testuje także papierowe zakrętki – rozwiązanie, które ma podnieść udział surowców naturalnych w opakowaniu do 87 proc., bez wpływu na smak i trwałość produktu.

Jednocześnie zmieniają się konsumenci. Aż 70 proc. badanych uważa, że zdrowa żywność nie powinna szkodzić środowisku, a ponad połowa deklaruje gotowość zmiany diety w imię ekologii. To wymusza na producentach poszukiwanie nowych rozwiązań – zarówno w składzie produktów, jak i w sposobie ich pakowania.

Henriksen zwraca uwagę, że przyszłość rynku to zrównoważone opakowania projektowane z myślą o recyklingu, zgodnie z unijnym rozporządzeniem PPWR i zasadami rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Tetra Pak postuluje, by dla kartonów ustalić osobne cele zbiórki, co pozwoliłoby podnieść wskaźniki odzysku i efektywność całego systemu.

Źródło: businessinsider.com.pl